ul. Fabryczna 33, 16-050 Michałowo

pfdf.michalowo@gmail.com

(+48)-85-663-16-33

WYJĄTKOWY DAR DLA NASZEGO ARCHIWUM

Bezcenny świadek historii Michałowa!

Co jeszcze kryją michałowskie strychy i jakie niesamowite historie mogą nam opowiedzieć? Przekonujemy się o tym za sprawą naszej najnowszej darowizny, która właśnie zasiliła zbiory lokalnego archiwum.

Z ogromną radością informujemy, że trafił do nas wyjątkowy świadek przeszłości Michałowa, przekazany przez panią Annę Smółko. Jest to potężna, licząca około 840 stron postylla – czyli zbiór kazań religijnych opartych na Listach Apostolskich. Książka została wydana w Berlinie w latach 90. XIX wieku i zachowała się w oryginalnej, eleganckiej półskórzanej oprawie. Za jej fizyczny druk odpowiadała dawna ewangelicka drukarnia charytatywna działająca na Dolnym Śląsku.

Skarb ukryty na pierwszych stronach

Największa wartość historyczna tego egzemplarza kryje się na jego początkowych kartach. Odręczny, nakreślony tradycyjną kurrentą wpis: „Eigenthum der Gemeinde zu Michalowo No 26” oraz dwujęzyczna, niemiecko-rosyjska pieczęć Rady Kościelnej bezsprzecznie dowodzą, że księga należała do dawnej biblioteki parafialnej filiału ewangelicko-luterańskiego w Michałowie.

Co ciekawe, sztuczna inteligencja zapytana o obecną wartość rynkową tej książki wyceniła ją na zaledwie 50–150 zł. Dodała jednak to, co oczywiste dla nas:

„To, co w tej książce najcenniejsze, nie wynika z samego druku, ale z jej proweniencji. Z perspektywy historycznej dla badaczy Podlasia, miłośników historii Michałowa, Białegostoku lub osób badających historię mniejszości niemieckiej i ewangelickiej w Polsce, ta książka stanowi wartość bezcenną jako dokument epoki. Pokazuje ona losy konkretnej, nieistniejącej już w dawnej formie społeczności”.

Kim byli michałowscy ewangelicy?

Obecność tej księgi w Michałowie przypomina o niezwykłym, wielokulturowym rozdziale w dziejach naszej miejscowości. W latach 30. XIX wieku, w wyniku wprowadzenia przez władze carskie wysokich ceł na towary z Królestwa Polskiego, w okolice Białegostoku zaczęli masowo napływać niemieccy rzemieślnicy, sukiennicy i tkacze. To właśnie oni, zaproszeni najpierw przez Kazimierza Michałowskiego pierwszych 10 rodzin) , a potem przez dziedzica Seweryna Michałowskiego (kolejne 29 rodzin), stworzyli podwaliny pod tutejszy przemysł włókienniczy i ukształtowali osadę fabryczną.

Większość z nich była wyznania ewangelicko-augsburskiego (luterańskiego). Choć administracyjnie podlegali pod dużą parafię w Białymstoku, w Michałowie utworzyli prężnie działający filiał z własnym domem modlitwy oraz szkołą elementarną. Społeczność ta przez blisko wiek stanowiła motor napędowy i elitę gospodarczą miasteczka. Kres jej istnieniu przyniosły dramatyczne wydarzenia XX wieku – najpierw I wojna światowa, a ostatecznie wysiedlenia i ucieczki przed nadchodzącym frontem podczas II wojny światowej.

Tym bardziej jesteśmy z całego serca wdzięczni pani Annie za ten bezcenny dar. Książka trafia pod naszą bezpieczną opiekę i będzie służyć kolejnym pokoleniom badaczy naszej lokalnej tożsamości oraz wielokulturowej przeszłości regionu.


Zobacz zbiory na własne oczy – zapraszamy do Pracowni!

Chcecie zobaczyć tego niezwykłego świadka historii na własne oczy? Księga jest już bezpieczna w naszej Pracowni! Zapraszamy Was serdecznie do odwiedzin – chętnie opowiemy o niej więcej, zaprezentujemy oryginalny dziewiętnastowieczny gotyk i historyczną pieczęć z bliska.

A może w Waszych domowych archiwach lub na strychach również kryją się podobne, zapomniane skarby? Jeśli znaleźliście starą fotografię, dokument czy tajemniczą księgę – przynieście ją do nas. Wspólnie odkryjemy jej historię i uratujemy ją od zapomnienia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Szukaj

Popularne Posty

Znajdź nas na…